„Po co jest teatr? Żeby wszystko było inne niż dotąd...” – pisała Joanna Kulmowa. To właśnie te słowa stały się inspiracją do stworzenia spektaklu „Po co jest teatr”, który zakończył kolejny sezon pracy naszej grupy teatralnej. Nikt z nas nie przypuszczał jednak, że będzie to przedstawienie tak wyjątkowe. Nie tylko dlatego, że opowiadało o magii teatru, ale również dlatego, że stało się symbolicznym pożegnaniem z dziewięciorgiem aktorów, z którymi miałam zaszczyt i przyjemność pracować przez ostatnie pięć lat.
Pożegnania nigdy nie są łatwe. Szczególnie wtedy, gdy za wspólnie spędzonym czasem kryją się dziesiątki godzin prób, liczne występy, niezliczone rozmowy, emocje, sukcesy i porażki. Nie da się zapomnieć wspólnych chwil, wzruszeń przed premierami, tremy ukrywanej za kulisami, śmiechu podczas prób i ogromnej radości po udanych występach. Teatr to przecież nie tylko scena. To ludzie. To relacje. To wspólne przeżywanie wszystkiego, co dzieje się pomiędzy pierwszym przeczytaniem scenariusza a ostatnim ukłonem przed publicznością.
Podczas finałowego spotkania w Ośrodku Kultury nie brakowało wzruszeń. Szczególnie poruszające były słowa pożegnania, które usłyszeliśmy od naszych aktorów. Szczere, prawdziwe, płynące prosto z serca. Słowa skierowane do mnie, pani Alicji Sigdy oraz pana Dariusza Wróbla. W tych kilku zdaniach było wszystko – wdzięczność, wspomnienia, emocje i świadomość, że kończy się pewien ważny etap. Nie zabrakło łez. Były po obu stronach. Trudno było je powstrzymać, gdy wracały wspomnienia wspólnie przebytej drogi.
Dziś żegnam dziewięcioro wspaniałych młodych aktorów: Katarzynę Baj, Lenę Czerwonkę, Annę Papak, Julię Moszkowicz, Julię Rachfał, Joannę Kulińską, Michała Świadera, Natalię Kłosowską oraz Kornelię Deput. Każde z Was wniosło do naszej grupy coś wyjątkowego – talent, wrażliwość, energię, poczucie humoru i własną, niepowtarzalną osobowość. Przez pięć lat wspólnie tworzyliśmy spektakle, pokonywaliśmy trudności, przeżywaliśmy chwile zwątpienia, ale przede wszystkim cieszyliśmy się sukcesami i możliwością bycia razem. Jestem z Was ogromnie dumna. Kilka lat temu spotkałam małe, nieśmiałe, czasem przestraszone dzieci. Dziś żegnam młodych ludzi, którzy potrafią odważnie stanąć na scenie, zabrać głos, współpracować z innymi i wierzyć we własne możliwości. To jedna z najpiękniejszych nagród, jakie może otrzymać instruktor i opiekun grupy teatralnej.
Dziękuję Wam za zaufanie, za każdą rolę, każdy uśmiech, każdą łzę, każdy sukces i każdą trudną chwilę, którą przeżywaliśmy razem. Dziękuję za to, że przez pięć lat tworzyliśmy coś znacznie większego niż przedstawienia – tworzyliśmy wspólnotę. Na nowy etap życia życzę Wam odwagi w realizowaniu marzeń, wiary we własne możliwości, ludzi, którzy będą Was inspirować, oraz pasji, która nigdy nie pozwoli Wam się zatrzymać. Życzę, abyście zawsze mieli w sobie tę dziecięcą ciekawość świata, wrażliwość i umiejętność dostrzegania piękna tam, gdzie inni go nie widzą.
Mam nadzieję, że teatr pozostanie z Wami na zawsze. Nawet jeśli nie będziecie już stawać na scenie, niech nauczy Was patrzeć na świat uważniej, odważniej i z większą wyobraźnią. A jeśli kiedyś usłyszycie pytanie: „Po co jest teatr?”, będziecie znali odpowiedź.
Bo teatr zostawia ślad w sercu na całe życie.
Monika Fila